Sztuka wyznaczania celów – jak nie stać się więźniem własnych planów

 

Początek nowego roku, to czas wielu pięknych, często jednak niespełnionych noworocznych życzeń. Wielu z nas obiecuje sobie zadbać o swoje zdrowie fizyczne – więcej ćwiczyć, rzucić palenie, lepiej się odżywiać. Inni chcą w końcu nauczyć  się języka, mieć więcej czasu dla bliskich, mniej pracować, a więcej zarabiać. W pierwszych dniach stycznia jesteśmy zazwyczaj pełni zapału i wiary, że ten rok będzie tym wyjątkowym, który przyniesie spełnienie w sprawach dla nas ważnych, po czym z każdym dniem zauważamy, że poziom energii i motywacji  spada i dane postanowienia noworoczne idą w zapomnienie. Co takiego się dzieje, że jednym udaje się osiągnąć to, o czym marzą i co roku potrafią stworzyć nową listę celów, a inni mają od wielu lat tę samą listę celów, która nie jest realizowana?

Większość z nas boi się wyznaczania celów, ponieważ paraliżuje nas myśl o tym, że może spotkać nas porażka. Myślimy, że stawianie sobie celów zajmuje za dużo czasu i często nie wiemy, jak właściwie się do tego zabrać. Część z nas wyznacza cele zbyt ogólne i nierealistyczne, a także przecenia swoje możliwości osiągania celów w krótkim czasie, nie doceniając możliwości osiągnięcia ich w dłuższym okresie czasu.

 

Ten artykuł ma na celu pomóc, krok po kroku przybliżyć was do tego, co chcielibyście osiągnąć w 2013. Od czego w takim razie warto zacząć wyznaczanie celów, aby nowy rok był rokiem spełnionych zamierzeń?

 

Ważny jest moment w którym chcemy wyznaczyć swoje cele. Koniec roku, wydaje się do tego najbardziej adekwatny, ponieważ jest to czas szczególnej refleksji nad tym, co udało nam się zrealizować w mijającym roku, a także okazja do zastanowienia się nad tym, co chcielibyśmy osiągnąć w 2013. Końcówka roku jest dobrym czasem aby niespiesznie przyjrzeć się swoim marzeniom, które są tylko w sferze życzeń, a dla których stworzymy przestrzeń i naprawdę o nie zawalczymy. Kiedy już jesteśmy świadomi, co wybieramy, możemy zacząć analizę naszych celów, na poziomie bardziej praktycznym by witać rok już z pomysłem jak chcemy go przeżyć.

 

Według Briana Tracy’ego – światowej sławy specjalisty w efektywności osobistej -w wyznaczaniu celów ważna jest równowaga pomiędzy różnymi dziedzinami życia. Dlatego też staramy się znaleźć  cele w różnych istotnych obszarach: osobistym, rodzinnym, związanym z karierą i pracą, intelektualnym nastawionym na rozwój, ale także materialnym i zdrowotnym.

Aby zachować harmonię warto wyznaczyć od dwóch do trzech celów w każdej dziedzinie, co powoduje, że nie czujemy się zbytnio przytłoczeni, ale także daje nam poczucie, że mamy nad czym pracować przez cały czas. Wyznaczenie celów w różnych obszarach umożliwia trenowanie swoich umiejętności  stawiania celów i w razie jakichkolwiek niepowodzeń w jednej dziedzinie daje możliwość wsparcia się o te, które w danym momencie są dobrze realizowane.

 

Jak zatem poprawnie formułować cele? Zachęcamy was do skorzystania z siedmiu sprawdzonych zasad metody SMARTER.

 

Po pierwsze cel musi być szczegółowy (specific). Dobrze jest wiedzieć co chce się dokładnie osiągnąć, dlaczego na tym celu nam zależy, jak zamierzamy do niego dotrzeć. Im więcej szczegółów będziemy świadomi, tym bardziej precyzyjne i satysfakcjonujące rezultaty osiągamy.

Po drugie cel powinien być mierzalny (measurable), czyli po czym konkretnie będziemy wiedzieć, że cel jest osiągnięty.  Dla jednych, którzy chcą schudnąć będzie to mniejsza waga o 5 kg, dla drugich zejście z rozmiaru 42, na 38.Ważne jest abyśmy wiedzieli co chcemy zobaczyć na końcu drogi, jaki wynik będzie dla nas w pełni zadowalający.

Dobrze by było aby cel również był ambitny(ambitious). Niektórzy próbują wrzucić siebie od razu na głęboką wodę, zamiast krok po kroku zbliżać się do tego poziomu, który jest dla nas odpowiedni. Jeśli cel jest zbyt łatwy do zrealizowania, nie pojawi się radość z jego osiągnięcia. Jeśli znów jest zbyt ambitny, można zniechęcić się już na początku drogi, ponieważ pojawiające się przeszkody będą nie do przejścia.

W takim razie cel musi być też realistyczny (realistic), musi być możliwy do osiągnięcia. Jeśli nigdy nie zajmowaliśmy się aktywnością fizyczną, oczekiwanie od siebie, że przebiegniemy pół godziny bez zadyszki jest nierealne.

Cel musi być określony w czasie (timely defined). Dobrze jest określić ramy czasowe danego przedsięwzięcia. Określić na przykład przedział czasowy, datę rozpoczęcia, albo zakończenia danej czynności.

Bardzo ważne jest aby cel był dla nas ekscytujący (exciting). Nawet najlepiej konstruktywnie wyznaczony cel, który nie porusza nas dogłębnie nie wywoła żadnej chęci działania. Cel musi nas pociągać, a wyobrażenie sobie jego osiągnięcia dawać prawdziwą radość.

Ostatnią zasadą w wyznaczaniu celów jest zapisywanie celu (recorded) najlepiej w jednym, przeznaczonym do tego miejscu, np. w zeszycie zwanym Celownikiem. To co zapisane, nie ulega tak częstym modyfikacjom, jak rzeczy pozostawione tylko w pamięci. Poza tym to, co zapisane przez wielu z nas jest traktowane, jako bardziej poważne, a w związku z tym często więcej dla nas znaczy.

 

Kiedy już wyznaczymy sobie wszystkie cele na nowy rok, pamiętajmy o tym, by nie stać się więźniem własnych planów. Czasami pomimo najszczerszych chęci osiągnięcia danego celu, wpadamy po drodze w różne pułapki. Dlatego też dobrze jest na bieżąco sprawdzać na ile dany cel jest dla nas wciąż atrakcyjny. Nie martwmy się jeśli, któregoś celu nie uda się zrealizować, może to być spowodowane faktem, że nie uwzględniliśmy „ekologii celów”, która polega na tym, że osiąganie jednych celów nie koliduje z innymi, np. jeśli chcielibyśmy  zarabiać w 2013 o 10% więcej niż w poprzednim i zostawalibyśmy w pracy dłużej, lub bralibyśmy dodatkowe zlecenia, to trudniej byłoby nam realizować swój inny cel spędzania większej ilości czasu z rodziną. Na tym polu mogłoby dojść do konfliktu, ponieważ realizacja jednego celu, uniemożliwia realizację drugiego- w takiej sytuacji, mówimy o tym, że cel jest nieekologiczny i trudno go zrealizować.

 

Drugą pułapką, która zdarza się w trakcie osiągania celu, jest spadek motywacji. Badania Ayelet Fishbach i Jinhee Choi z Uniwersytetu w Chicago pokazują, że wizualizowanie sobie celu, oddala nas od przyjemności samego doświadczania danej czynności. Często w związku z tym spada nam motywacja wewnętrzna, dająca radość z samego robienia danej rzeczy i łatwiej nam skracać czas wykonywania danej czynności, lub nawet całkowicie zaprzestać działań. Dobrze jest mieć z tyłu głowy do czego dążymy, ale nie zabierajmy sobie przyjemności z doświadczania „tu i teraz”. Jeśli np. postanowiliśmy schudnąć i zaczęliśmy w tym celu biegać, koncentrujmy się częściej na samym bieganiu, dostrzegajmy rzeczy jakie daje nam ta czynność – możliwość bycia z samym sobą, zwiedzania terenu, słuchania muzyki, uczenia się języka, rozmyślania i pokonywania swoich ograniczeń, itp., wtedy sama droga do celu będzie atrakcyjniejsza a tym samym efektywna.

 

Wyznaczanie celów umożliwia nam wybranie priorytetów, które nadają kierunek naszemu życiu, sprawia, że wpływamy w dużej mierze na to, co nas spotyka. Jeśli można nam to pomóc więcej osiągnąć, czemu mielibyśmy pozbawiać się tej szansy? Jeśli do tej pory nie udawało nam się osiągnąć za wiele, bo nie planowaliśmy, może warto zmienić podejście, aby zobaczyć inne rezultaty naszych działań?

Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej na temat wyznaczania celów, tworzenia mapy marzeń i sposobów na radzenie sobie z trudnościami, które po drodze mogą się pojawić, zapraszamy Cię na warsztat „W drodze do siebie – sztuka wyznaczania i realizowania celów”.